Ponieważ nudzą nam się ciągle te same potrawy, stwierdziliśmy, że będziemy testowali nowości. Ale nie tak jak już robimy, że wybieramy co nam się podoba i to przygotowujemy. Nasza nowość polega na tym, że raz w tygodniu wymyślamy sobie stronę z danej książki i co tam jest bezwzględnie robimy – także, jeśli potrawa nie wzbudzi w nas zachwytu. A to po to, aby otorzyć się na nowe smaki. Jak na razie wylosowaliśmy szczęśliwie i tak, metodą raz Ty raz ja – zeszły tydzień należał do mojej drugiej połowy, która uraczyła mnie schabem po gospodarsku, sałatką owocową w stylu karaibskim oraz – tu już nie wylosowanym ale z własnej chęci zrobionym – mega owocowym galaretkowcem (ja to mam dobrze:)) Na pierwszy ogień wrzucam więc sałatkę, która jak myślę na stałe zagości na naszym stole bo jest PRZEPYSZNA! Przepis pochodzi z Kulinarnego Atlasu Świata wydanego przez Agorę – część: Karaiby

Składniki:
Sos:
1,5 szklanki wody
1 szklanka brązowego cukru
1/2 szklanki ciemnego rumu
6-8 gwiazdek anyżu (u nas nie było, bo nie dostaliśmy)
sok z limonki
Oraz:
ulubione owoce egzotyczne, oczyszczone i pokrojone na kawałki. U nas były to: banany, ananas, mango, awokado, winogrona, pomarańcze, (nie było arbuza i jemu podobnych bo mnie po nim mdli)
Przygotowanie:
Sos rumowy: w rondelku mieszamy wodę z cukrem i rumem (odłożyć łyżkę rumu), można dodać anyż. Podgrzewać na małym ogniu bez pokrywki około 15 minut. Po tym czasie sos zdjąć z ognia, dodać resztę rumu i sok z limonki. Można przecedzić przez gęste sito czego my nie uczyniliśmy 
Przygotowane owoce włożyć do miski, polać sosem rumowym, przykryć folią i wstawić na godzinę do lodówki aby składniki się “przegryzły”. Ponieważ nie wiedzieliśmy na jak solidną porcję owoców podana jest ilość sosu, użyliśmy go wg. uznania. Wbrew obawom sos nie był zawiesistym syropem a doskonale zmieszał się z sokami owoców tworząc przepyszną kombinację. POLECAM!