Pyry z gzikiem
To jest to co tygryski lubią najbardziej. To jedno z dań, które nieodłącznie kojarzy mi się z dzieciństwem.
Te dania robiła głównie moja babcia. Smaki dzieciństwa mają w sobie magię nieprawdaż? Pamiętam jak babcia dawała mi na śniadanie bułkę w mleku z cukrem. Bułka pszenna musiała być już zdecydowanie wczorajsza aby tak wspaniale nasiąknąć mlekiem. Zresztą o smakach dzieciństwa mogłabym chyba referat napisać a dominowałyby w nim zdecydowanie prawdziwe, poznańskie dania (pyzy, ślepe ryby z myrdyrdą itp.)
Wracając jednak do tematu – Pamiętam zszokowanych kolegów z Anglii, gdy na jednej z przerw obiadowych, w akcie desperacji kupiłam serek wiejski i szczypiorek, zamówiłam w kantynie Baked Potato i zrobiłam sobie wariację na temat pyr z gzikiem
Teraz jednak jestem w kraju więc mogę raczyć się tym daniem częściej.
Składniki podaję na oko – przepraszam, ale gzik robię zasze na wyczucie. Do twarożku dodaję tyle smietanki by miał odpowiednią, zwartą choć lekko luźną konsystencję. Szczypiorku i cebuli też daję tak aby nie było za mocne.

Składniki na 2 porcje (lub jedną dla łasucha ![]()
250g twarogu
mała cebula
szczypiorek
śmietanka
sól, pieprz
ziemniaki
Przygotowanie:
Twaróg, śmietankę i posiekane cebulę i szczypiorek mieszamy. Doprawiamy do smaku. Moja dzisiejsza wersja jest wiosenna i ponieważ szczypiorek na parapecie monstrualnie mi się rozrósł – użyłam tylko jego.
Ziemniaki ugotować w mundurkach. U mnie zawsze obierało się po ugotowaniu tuż przed jedzeniem. Tak też należy robić – ziemniaki gotowane w mundurkach mają inny smak i wspaniale dopełniają się z gzikiem. Tym razem jadłam z ugotowanymi wcześniej a to dlatego, że już nie mogłam się doczekać wyżerki ![]()
Ja jem gzik sam z ziemniakami ale moja rodzina jada go w następujący sposób: na widelec nakłuwają kawałek ziemniaka, kładą porcję gziku i na wierzch ziemniaka kładą odrobinę masła.
Smacznego!








